Puby szukają nowej normalności

W samym środku wakacji na rynku pojawia się piwo rzemieślnicze Simply The Best! 2020 uwarzone wspólnie przez Browar PINTA i siedem pubów uznanych przez Ratebeer.com za najlepsze w Polsce w 2019 roku. Rozmowy przedstawicieli tych pubów z Browarem PINTA pokazały, że nawet najlepsze lokale nie przechodzą pandemii bezobjawowo.

Spośród siedmiu najlepszych w Polsce multitapów, czyli lokali z wieloma nalewakami, tylko Piwoteka Narodowa z Łodzi szacuje, że liczba jej gości w lipcu osiągnęła ubiegłoroczny poziom. Reszcie – mimo szczytu sezonu – ubyło od 20 do 50% klientów.

„Nie wiem, czy to kwestia lokalizacji, równoległego prowadzenia specjalistycznego sklepu z piwem czy słabszej konkurencji” – zastanawia się Bartosz Czechowski z Piwoteki Narodowej. „Mimo wakacji dużo ludzi zostało w mieście. Dominują stali bywalcy. Z zachowania trzech czwartych gości wnioskujemy, że nie obawiają się już koronawirusa. Szukają normalności. Jedna trzecia nadal w lokalu zachowuje dystans i ostrożność” – dodaje.

Wyraźnie widać, że puby funkcjonują dziś dzięki swoim stałym klientom. Procentują dobre relacje zbudowane między właścicielami i obsługą lokalu a jego klientami. Niestety najczęściej nawet to nie gwarantuje powrotu do „pełnej normalności”. „Zmniejszyła się częstotliwość odwiedzin – ocenia Jakub Bartoszewicz, beer manager z warszawskich Chmielarni. Przyznaje, że po odmrożeniu trzeba było dopasować biznes do zmniejszonych obrotów: „Zakręciliśmy część kranów, żeby mieć większą rotację piwa”.

Nawet w mocnych turystycznie lokalizacjach takich jak Kraków, Warszawa lub Wrocław odczuwalny jest brak turystów. Szczególnie dotyczy to gości z zagranicy, którzy chętnie kupowali m.in. droższe piwa w cenie 30-35 złotych za pół litra.

„Latem zagraniczni turyści napędzali ruch w naszym pubie” – mówi Piotr Rapacz, beer manager we wrocławskiej Szynkarni. „Musieliśmy zrezygnować ze śniadań, bo nie ma ich dla kogo robić. Zrezygnowaliśmy też z oferty lunchowej, bo obok mamy innych lokal, w którym ją utrzymaliśmy. Koszty ponoszone w dwóch lokalach na utrzymywanie kuchni na pewno by się nie zwróciły” – wyjaśnia.

Pandemia zmieniła zachowania wielu stałych gości pubów. Alan Woyke, współwłaściciel krakowskiego pubu Craftownia, uważa, że dowodem na to jest większa liczba płatności bezgotówkowych i nieco mniejsze zainteresowanie braniem próbek piw. Inny przykład daje Daniel Ciszczonik, właściciel lokalu Dobry Zbeer w Gliwicach: „W lutym szybko sprzedaliśmy komplet 200 biletów na organizowany u nas koncert, ostatni przed pandemią. Teraz koncertem w ogrodzie, wspartym dużo większą promocją, zainteresowaliśmy na razie 50 osób. Dzwonią, pytają o odstępy, o zakrywanie ust i nosa, wahają się…”. Zmiany zauważa też Michał Sokół, właściciel łódzkiego pubu Z innej beczki: „Często ludzi w lokalu jest sporo, ale nie ma ruchu na barze, tak jakby przyszli pogadać, a nie zamawiać”.

W rozmowach z PINTĄ przedstawiciele  wszystkich najlepszych pubów Polsce potwierdzają, że sprzedaż piwa napędza teraz oferta polskich browarów rzemieślniczych. Schodzą pilsy, ipy, apy, piwa pszeniczne, kwasy, czyli wszystko to co piło się przed pandemią. Nadal są też amatorzy mocniejszych barley wine’ów, stautów i porterów w wersjach imperialnych. „Ludzie zorientowali się, że za kilkanaście złotych dostaną masę różnych, dobrych jakościowo piw z polskich browarów i w każdym stylu. Dlatego sprzedaż piw zagranicznych praktycznie stanęła” – ocenia Bartosz Czechowski.

Na puby znaczący wpływ wywarło przejście części gości na pracę zdalną. W warszawskich Chmielarniach jest wyraźnie mniej pracowników okolicznych biur, którzy wcześniej grupowo przychodzili na lunche. We wrocławskiej Szynkarni prawie nie ma już popularnych kiedyś rezerwacji robionych przez firmy. Za to niektórzy weekendowi goście krakowskiej Craftowni dzięki temu, że pracują z domu, zaczęli przychodzić do pubu też w dni robocze.

Potwierdzaną przez wszystkich liderów wielokranowego rynku oznaką powrotu do normalności jest to, że jak już ktoś przyjdzie do pubu, to siedzi w nim równie długo jak przed pandemią. Od odmrożenia pubów 18 maja stale rośnie też liczba rezerwacji. „Często w środy już nie mamy wolnych stolików na piątki i soboty” – mówi Michał Sokół. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że w tym biznesie przyszłe scenariusze nadal pisze koronawirus.

Do wspólnego warzenia piwa Simply The Best! 2020 Browar PINTA zaprosił siedem najlepszych multitapów w Polsce, wyróżnionych w zestawieniu portalu Ratebeer.com „The Best Places For Beer by Country 2019”: Craftownia (Kraków), Chmielarnia Marszałkowska i Chmielarnia Twarda (Warszawa), Dobry Zbeer (Gliwice), Piwoteka Narodowa (Łódź), Szynkarnia (Wrocław) i Z innej beczki (Łódź). Każdy z pubów do piwa w stylu Session IPA zaproponował jedną z sześciu odmian amerykańskiego chmielu: El Dorado, Idaho 7, Lotus, Lemondrop, Citra, Mosaic i Columbus.

Ratebeer.com to jeden z największych na świecie portali, których użytkownicy na bieżąco oceniają piwa i związane z nimi miejsca. W zeszłym roku Browar PINTA z sukcesem wypuścił pierwsze piwo Simply The Best! 2019 uwarzone wspólnie z polskimi pubami, które były najlepsze w RateBeer Best 2018.

Source:Newseria