Sektor powierzchni biurowych w Polsce w obliczu koronawirusa – debata ekspertów

Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na preferencje najemców biurowych. Zainteresowanie przestrzeniami typu flex w Polsce nie zwalnia tempa, a wręcz może przyspieszyć. To tylko jeden z wniosków dotyczący przyszłości biur, płynący z debaty pt. „Wpływ koronawirusa na rynek powierzchni biurowych w Polsce  perspektywa brokera”. W wydarzeniu zorganizowanym przez Mindspace, globalnego operatora butikowych, elastycznych powierzchni biurowych, udział wzięli przedstawiciele agencji doradczych JLL, CBRE, Colliers International oraz Cushman & Wakefield.

– Pandemia COVID-19 spowodowała znaczące zmiany w naszym życiu oraz w środowisku pracy. Na skutek koronawirusa większość z nas zaczęła pracować zdalnie. W efekcie tego wielu graczy rynku nieruchomości – agencji doradczych, właścicieli, operatorów, jak i zarządców obiektów biurowych – od kilku miesięcy zadaje sobie pytania dotyczące przyszłości biur. Z naszych obserwacji wynika, że wiele firm w trakcie pandemii zaczęło traktować elastyczne powierzchnie biurowe jako alternatywę dla tradycyjnego biura. Świadczy o tym, między innymi, wzrost zainteresowania przestrzeniami Mindspace wśród potencjalnych klientów. Ten trend widoczny jest również w naszym warszawskim oddziale, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że zapotrzebowanie na przestrzenie biurowe typu flex nadal będzie w Polsce rosło. Prognozujemy wyraźne odejście od tradycyjnego modelu najmu przez operatorów powierzchni flex  na rzecz elastycznych umów opartych na partnerstwie pomiędzy operatorem a właścicielem budynku. Spodziewamy się również znaczącej konsolidacji w branży, tj. szeregu połączeń i przejęć. W naszej ocenie nastąpi to w ciągu najbliższych 12-24 miesięcy – powiedział na początku debaty Yotam Alroy, współzałożyciel i dyrektor ds. rozwoju biznesu Mindspace.

Podczas spotkania wszyscy prelegenci byli zgodni w temacie zmieniających się, na skutek koronawirusa, preferencji najemców biurowych. Z obserwacji ekspertów wynika, że wiele przedsiębiorstw podjęło lub rozważa podjęcie decyzji o przeniesieniu części swoich oddziałów lub wręcz siedzib do przestrzeni typu flex. Rozwiązania te zostaną wdrożone z myślą o optymalizacji wydatków oraz możliwości redukcji czy też zwiększenia wynajmowanej powierzchni w każdej chwili – bez konieczności podpisywania długoterminowych zobowiązań.

 Bez wątpienia w dobie pandemii elastyczność umów najmu zyskała na znaczeniu – także w przypadku klientów z sektora MŚP czy dużych korporacji. W tak nieprzewidywalnych czasach, z jakimi mamy teraz do czynienia, krótkie umowy, często z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia, okazały się dla wielu firm idealnym rozwiązaniem, a niekiedy i ratunkiem. Potwierdza to wartość elastyczności dla najemców, również tych dużych, i ugruntowuje pozycję rozwiązań typu flex na rynku nieruchomości komercyjnych. Wynajmujący na tradycyjnym rynku biurowym od kilku już lat uczą się od operatorów flex, w jaki sposób dbać o swoich najemców i jak zaspakajać ich wciąż rosnące potrzeby. Powierzchnie elastyczne są swoistym prekursorem zmiany perspektywy wynajmujących z „tenant-centric” na „human-centric”. W wyniku tej zmiany zyskują wszyscy, a w szczególności pracownicy biur – skomentował Adam Lis, Doradca ds. Elastycznych Rozwiązań Biurowych w JLL

– COVID-19 dotkliwie odcisnął piętno na wszystkich segmentach rynku nieruchomości. Jeśli chodzi o jego wpływ na rynek powierzchni biurowych typu flex, mamy do czynienia z utrwaleniem obecnego już trendu, że jest to doskonałe rozwiązanie dla nowych firm, w szczególności dla podmiotów zagranicznych – biorących pod uwagę  horyzont czasowy od kilku miesięcy do 2 lat. Po drugie, obserwujemy, że przestrzenie typu flex zyskują na popularności zarówno wśród firm szukających stałej siedziby, jak i biura tymczasowego, umożliwiającego zaspokojenie krótkoterminowych potrzeb. Tutaj bardzo wyraźne jest zainteresowanie przedsiębiorstw, które nie chcą lub nie mogą pracować z domu, a jednocześnie nie są obecnie skłonne podjąć długoterminowych decyzji w związku z niestabilną sytuacją rynkową – dodał Konrad Szaruga, ekspert ds. elastycznych powierzchni biurowych w CBRE

Z kolei zdaniem Mikołaja Niemczyckiego reprezentującego międzynarodową firmę doradczą Cushman & Wakefield, rosnące zainteresowanie najemców biurowych przestrzeniami typu flex spowodowane jest przede wszystkim zmieniającymi się oczekiwaniami ich pracowników.

–  Pandemia udowodniła, że home office jest rozwiązaniem, które sprawdza się nie tylko tymczasowo, jednak naturalne wyzwania związane z pracą z domu skłaniają ku powrotowi do biura. Zmieniły się jednak oczekiwania pracowników, którzy dzisiaj spodziewają się większej swobody doboru miejsca i formy pracy. W najbliższych latach zyskają więc Ci pracodawcy, którzy zapewnią odpowiednią infrastrukturę dla pracowników, preferujących pracę z domu lub zdecydują się otworzyć tzw. biura satelickie, zlokalizowane na obrzeżach miast lub w zagłębiach mieszkaniowych. To właśnie w tych lokalizacjach, oferowanych na elastycznych warunkach najmu, dostrzegamy największy potencjał dla dalszego rozwoju segmentu biur flex. Mogą one wypełnić istotną lukę, odpowiadając na nowe potrzeby pracowników – powiedział Niemczycki.

Jak podkreśliła podczas spotkania Renata Hartle, manager ds. strategii flex office i rozwiązań technologicznych w Colliers International, koronawirus znacząco wpłynął nie tylko na oczekiwania pracowników względem ich środowiska pracy, ale i na codzienne funkcjonowanie obiektów biurowych:

– Pandemia COVID-19 zdecydowanie przyśpieszyła wejście technologii na rynek nieruchomości. Systemy rezerwacji biurek oraz analizy zajętości powierzchni przez ostatnie lata były postrzegane jako gadżet, dziś natomiast stają się najbardziej poszukiwanym rozwiązaniem wspierającym powroty do biur. Na szczycie listy popularności są również technologie wspierające bezdotykowe poruszanie się po powierzchni oraz elastyczne zarządzanie parkingiem – powiedziała reprezentantka Colliers International.

 Rzeczywiście, koronawirus znacząco zmienił sposób funkcjonowania miejsc pracy. Pomimo tego, że nasza strategia działań nie uległa zmianie – nadal koncertujemy się na komercjalizacji – dzisiaj mamy dodatkowe zadanie. Musimy zapewnić użytkownikom powierzchni Mindspace pełne bezpieczeństwo. W minionych miesiącach w Mindspace Koszyki wykonaliśmy ogrom pracy, aby dostosować tę przestrzeń najszybciej, jak to możliwe, do nowych realiów. Priorytetem naszych działań było zapewnienie zdrowej i zarazem profesjonalnej przestrzeni do pracy naszym członkom oraz ich gościom. Dziś z pełną odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że elastyczność to naprawdę nasza specjalność – powiedział  Michał Kwinta, Senior Community Manager w Mindspace Koszyki.

Organizatorem debaty pt. „Wpływ koronawirusa na rynek powierzchni biurowych w Polsce – perspektywa brokera” był Mindspace, globalny operator butikowych, elastycznych przestrzeni biurowych dla firm dowolnej wielkości, który obecnie posiada łącznie 31 lokalizacji w Europie, Stanach Zjednoczonych i Izraelu.

Source:Newseria